W białym płaszczu ziemia cała otulona
Snem zimowym zasnęła bardzo utrudzona
By nabrać sił do życia nowego na wiosnę
Kiedy ją znów zbudzi ptaków śpiew radosny.
Drzewa z liści odarte, dziwnie odmienione
W nową z śniegu szatę pięknie przystrojone,
Tak przygotowane jak do ślubu panny,
Albo jak na łące bielutkie dziewanny.
Krajobraz jak w bajce, piękny i uroczy
Z królewną Śnieżką w tle, w saniach, co koń wyskoczy
Mknącą po polach pod śniegiem zimowym uśpionych,
W jaśniejącym słońcu pięknie wysrebrzonych.
Jak radośnie, jak miło mknąć zimą saniami,
Chodźcie wszyscy, cieszcie się i bawcie się z nami;
Podziwiajcie uroki jakie zima niesie
Bo wszystko to niedługo skończy się już przecie.