Mocuje się zima z wiosną,
Nie chce ustąpić pola,
Szarpie i kąsa boleśnie
Resztkami sił potwora.
Gdzie może tam śniegiem poprószy,
Z furią wysmaga wiatrami,
To przecież słońce już wyżej,
I wiosna już tylko przed nami.
Czekamy, kiedy nadejdzie,
Kiedy zapuka w okienka,
Skruszy złej zimy okowy,
Słoneczna, kwiatowa panienka.