Kiedy wiosna wzejdzie majem,
Cały świat się zazieleni,
Miło jest iść ranną rosą,
Szukać miłej w krąg przestrzeni.
Szukać ciszy, w której znajdę
Dla mej duszy ukojenie,
Z dala od miejskiego zgiełku,
Gdzie trwa pośpiech i zmęczenie.
Iść do lasu, gdzie w konarach
Drzew wiatr miło ucho pieści,
Tam zostawić wszystkie troski,
I zgryzoty i boleści.
Tam zobaczę błękit nieba,
Zadziwię pięknem stworzenia,
Myśl w przestworza poszybuje,
Swobodna myśl, bez smutku cienia.
Rozkwiecą się łąki, pola,
I polany i dąbrowy,
Radość wypełni me serce,
Wstąpi duch ożywczy, nowy.