Miłością serc zbratani
W konkretnej żyjący przestrzeni
Trzymamy się nazbyt kurczowo
Naszej planety- tej ziemi.
Wydaje się, że zawsze tak będzie,
Że wiecznie trwać tu będziemy,
Ze tutaj jest nasza ojczyzna
Na naszej planecie – tej ziemi.
Gdy czasem myślą wybiegam
W nieznaną przyszłość bez końca,
A duch mój w niebo ulata
Do gwiazd, księżyca, do słońca.
Tęsknota duszę ogarnia
Za tym, co piękne, tajemne,
Chciałabym ptakiem ulecieć
W rajskie krainy podniebne.
Duch się wyrywa w wyżyny
Całym sobą, całym jestestwem,
Gdzie pokój mieszka i dobro,
Do wiecznej ojczyzny niebieskiej.