Pod szerokim, gwiaździstym niebem wykop mi grób przyjacielu
Abym mógł w nim spocząć;
Żyłem szczęśliwie, radośnie umieram, chętnie odchodzę,
Pragnę odpocząć.
Teraz srogie wiatry obok mnie mogą szaleć,
A morza toczyć swe wzburzone wody,
Tu szukam ochłody.
Takie oto słowa wyryj na mym grobie:
Oto leży wędrowiec, niech odpocznie sobie.
Z dalekiego morza już żeglarz powrócił,
A zmęczony myśliwy strzelbę swą porzucił.